poniedziałek, 17 lutego 2014

Jak zwykle spadek, czyli jak się nie dać i nadal ruszać.

Na fali weekendu, Walentynek i innych wydarzeń nastąpił spadek motywacji. Na tyle silny, że cały weekend ruch był mi obcy. Nie podoba mi się to, jednak od zawsze miałam tego typu problemy. Chyba znalazłam receptę - ZAKUPY!

W prezencie walentynkowym dostałam bon do Decathlonu. W sobotę wybrałam się na łowy. Potrzebowałam dobrych butów do ćwiczeń. Po testowaniu ( czyt. robieniu z siebie debila na środku sklepu ;) ) wybór padł na Nike Air Vapor Advantage - zdjęcie poniżej.

Jest to but z przeznaczeniem tenisowym, jednak myślę, że doskonale sprawdzi się przy np. fitnessie. Najlepiej trzymały moją stopę w ryzach podczas ruchów, które zazwyczaj wykonuję przy treningach. O tym co producent obiecuje:

"But tenisowy, który zapewni szybkość na korcie i zapewni odpowiednie wsparcie.
Przeznaczone do gry na każdej nawierzchni, podeszwa non-marking gwarantuje, iż podczas gry buty nie pozostawią śladów.Cholewka:
System sznurowania wzorowany na Vaporach zapewni dobre dopasowanie do stopy, a siateczkowe elementy zapewnią dobrą cyrkulację powietrza.Wkładka:
Odpowiednio dopasowuje się do naturalnych ruchów stopy podczas gry w tenisa.Podeszwa:
System Air Max w pięcie buta redukuje ryzyko kontuzji kolan, kostek oraz ścięgien minimalizując drgania wynikające z nagłych zmian kierunków.
Podeszwa buta została pokryta wytrzymałą gumą XDR która spisuje się we wszystkich warunkach oraz charakteryzuje się niską ścieralnością.



Szczegóły:
Przeznaczenie: tenis
Podeszwa: uniwersalna
Kolor: biały
Kolor wg producenta: white / armory navy"
 

Dziś zabieram je na pierwsze testy, recenzję opublikuję w osobnym poście.

Okazało się, że buty są super przecenione, więc z rozpędu kupiłam też rolki! Tutaj zdecydowałam się na Oxelo Fit 3.
Jestem początkująca, więc szkoda by mi było zajechać jakieś dobre rolki, a po przejażdżce po Decathlonie doszłam do wniosku, że ten model dobrze wspiera moją nogę, płynnie i cicho sunie, więc będzie dla mnie odpowiedni. Jutro w moim mieście są cotygodniowe jazdy w hali, więc na pewno przetestuję na dłuższym dystansie. Recenzję umieszczę w osobnym poście.

Od dziś już bez żartów: spotykam się z trenerką personalną, aby ustalić plan działania na najbliższe tygodnie. Czy korzystaliście z usług takiej osoby? Jakie są Wasze doświadczenia? Czy może sami ustalacie sobie program?

Pozdrawiam serdecznie - leniwa Joanna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz